NA SKALCE
Data: 30 września 2023
Gdzie: Kościół p.w. Arka Pana w Nowej Hucie
Twórcy:
Justyna Baran
Katarzyna Dłużniewska
Monika Gębala
Katarzyna Gazdowicz
Marta Florek
Iwona Konieczkowska
Maria Kubaszek
Katarzyna Radwańska
Krzysztof Drozdowski
Piotr Piecha
Artur Pierściński
Chór św. Michała
Chór Ad Caelum
Muzyka: Waldemar Gołębski
Scenariusz, reżyseria : Jarosław Czyżewski
Kostiumy: Dorota Morawetz
Video projekcja: Jakub Szachnowski
„Partner Instytucjonalny”
Instytut Pamięci Narodowej
Producent wykonawczy
Stowarzyszenie społeczno – kulturalne Regiony
Wsparcie
Stowarzyszenie NZS 1980
Oratorium teatralne o obronie krzyża nowohuckiego
Oratorium teatralne „I nie oddałyśmy krzyża” w warstwie fabularnej opowiada o pierwszych minutach protestu 27 kwietnia 1960 roku
w którym kobiety instynktownie sprzeciwiły się profanowaniu krzyża przez komunistów.
Oratorium składa im hołd. Jak dotąd kobiety te pozostawały „trochę zapomniane”.
Oratorium jest drugą częścią trylogii oratoriów dramatycznych poświęconych polskiej tradycji chrześcijańskiej pt „Polska Wiara”.
Bohaterkami oratorium są kobiety, które spontanicznie podjęły się obrony krzyża. Obrona krzyża nowohuckiego, to niezwykłe wydarzenie w naszym kraju. Nie tylko dlatego, że działo się to w mieście pomniku komunistycznej władzy, które miało realizować mit ateistycznego szczęśliwego miasta złożonego z idealnych komunistów. Ale przede wszystkim dlatego, że głównymi bohaterkami pierwszych godzin walki o pozostawienie krzyża na miejscu była grupka kilkunastu kobiet.
Oto zwyczajne kobiety z Nowej Huty przechodziły obok krzyża za codziennymi sprawunkami. Żegnały się znakiem krzyża mijając krzyż i pokazywały swoim dzieciom, że tak należy. Niektóre z nich przechodziły z dziećmi na rękach, z wózkami, z bańkami po mleko, z siatkami. Kobiety te wyszły jak co dzień po zakupy ale dokonały czegoś niezwykłego. Stanęły na czele buntu przeciwko komunistycznej władzy. W spektaklu widzimy tę grupkę kobiet, jak stoi naprzeciw robotników partyjnych przygotowujących się do rozbierania stojącego krzyża.
Dla mnie to fascynujący obraz. Kobiety stoją same przed 9 metrowym potężnym krzyżem i brygadą robotników ubranych w ubrania robocze i gumowce. Kobiety zaczynają krzyczeć, wołają że krzyż ma tu pozostać, że to świętokradztwo. Kobiety są zdecydowane. Krzyczą. Rzucają grudkami ziemi brzęczą bańkami na mleko. Zdecydowanie tych kobiet w pierwszych minutach demontażu krzyża powstrzymuje działania komunistów. Tego się nie spodziewali. Zaskoczeni robotnicy wyznaczenie do tego zadania myśleli pewnie:„Jak tu walczyć z kobietami?” I choć wiem, że potem do tej grupki kobiet dołączyły inne kobiety a potem mężczyźni wracający „po robocie” do domu i że popołudniowe walki uliczne z milicją były już prowadzone przez mężczyzn to Oratorium „I nie oddałyśmy krzyża …” opowiada o tej grupce kobiet w chustkach na głowie, z wózkami, siatami na zakupy, z dziećmi na ręku, dziećmi przy nodze i trochę starszymi, które mówią komunistom NIE. NIE ZROBICIE TEGO. NIE ODDAMY WAM KRZYŻA.
Na zdjęciach z tamtych wydarzeń widzimy zwykłe kobiety. Zdjęcia są czarnobiałe. One są na nich zmęczone ciężkim życiem w PRL ale wołają NIE WOLNO!. Rzucają grudkami ziemi, okładają robotników parasolkami, otaczają zdezorientowanych mężczyzn, komunistów. Zbliżają się do nich. Używają metalowych pustych baniek na mleko jako broni, którą mają pod ręką. Parasolki też idą w ruch.
Tak mijają pierwsze minuty. Tak mija pierwsza godzina protestu. Tak te Kobiety powoli wchodzą do Polskiej Historii. To jedyny taki przypadek w historii Polski.
Zwykłe kobiety stały się pierwszoplanowymi bohaterkami. Dla mnie ten obraz kobiet jest wstrząsająco piękny.
Uderzająca jest ich samotność, heroiczność ale i potem zapomnienie jakby to już nie było ważne. Ważne stają się męskie potyczki z milicjantami uzbrojonymi w broń ostrą. Na pewno te chwile gdy padały strzały i liczba ofiar jest nieznana do dziś są ważne ale koncert będzie opowiadał o tych pierwszych kobietach. Koncert będzie składał im hołd.
Niestety jak dotąd nie znalazły się w polskim panteonie walki z komunizmem. Pozostały „trochę” zapomniane.
Jak dotąd Polska walka z komunizmem ma głównie męski wymiar: 1956 rok Poznań, mężczyźni, marzec 1968, studenci i kilka kobiet ale są w tych wydarzeniach w rolach drugoplanowych. Grudzień 1970, kobiety czekały na swoich mężów którzy wyszli do pracy. Historia przypisała im rolę bierną choć heroiczną.
W 1980 roku strajk w gdańsku odbywa się się dla obrony kobiety Anny Walentynowicz, ale szybko mężczyźni zajęli czołowe miejsca i kobietom przypadły mniejsze role.
Historia w Oratorium „I nie oddałyśmy krzyża…” została opowiedziana surowo, nieruchomo. Jak zwykła prosta historia. Bez fajerwerków. Bohaterki muszą się sprzeciwić gdy zostają podważone wartości podstawowe wiara w Boga świętość Krzyża wbitego w ziemię, pewność, że świat z krzyżem i Bogiem ma sens.
Na uratowanym Krzyżu wieszano transparenty żądające wolności wiary i prawa do wiary. Tutaj świat jest wrogi ale pewnych granic przekraczać nie wolno i nie należy. Panie muszą wykonać swój sprzeciw bo tak należy. W tym świecie na tematy fundamentalne nie teoretyzuje się.
Muzyka i Pieśni w Oratorium „ I nie oddałyśmy krzyża…” są adekwatnie do zamysłu proste, surowe. Oratorium zawiera 12 pieśni oryginalnie skomponowanych:
„Stabat Mater” do tekstu średniowiecznego, „Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony”,(trad.), Psalm „Panie wysłuchaj modlitwę moją”, Psalm „Co dzień znieważają mnie moi wrogowie”, Psalm „Lud który się narodzi niech wychwala Pana”, Pieśń „Oto drzewo krzyża…” (tekst z IV w.), Pieśń „Bądź pozdrowion krzyżu” ( średn), Pieśń Krzyż nasz Krzyż ( współ.) , Pieśń „Krzyżu święty, nade wszystko (trad.) Psalm „Dni przeminą Ty zostaniesz”, Pieśń „O boże mój do słów” św. Faustyny, Pieśń do fragmentu kazania Jana Pawła II wygłoszonego w Mogile.
Na Oratorium składają się także melorecytacje i piosenki : „Mieszkać będzie robotnik”, „Nowa Huta 1o lat już stoi”, „Gomółko Wiesławie daj kościół”, „W niedzielę rano prasuję”, „Stoimy w błocie”, „I wybiegły z kolejki”, „Blaszankami hałasujemy”, „Tylko beret bezbożnika został”
Muzyka jest miejscami niesymetryczna wrzaskliwa w innych miejscach jest pełna buntu i przerażenia a w innych znowu wesoła czy poważna. Podkreślana jest łączność tych kobiet z przeszłością. Nośnikiem tradycji są pieśni powstałe na przestrzeni wieluset lat od psalmów po czas współczesny.
Historia w Oratoraium „ I nie oddałyśmy krzyża…” został opowiedziana w czasie współczesnym, czasie zamętu i końca cywilizacji. Sama opowieść wzbudza emocje, tęsknotę za tym co utracone i otwiera na dialog o naszą przyszłość. Jest jak stara wyblakła fotografia.
Omówienie strony formalnej Oratorium teatralnego
Spektakl muzyczny „I nie oddałyśmy krzyża” opiera się na skomplikowanej formie
będącą mieszanką dramatu muzyki i formy oratoryjnej. Muzyka jest obecna na scenie non stop od początku do końca. Czasem są to ściśle rozpisane partie chóralne czy wokalne aktorów z elementami rytmicznymi. Czasem są to improwizacje wokalne w oparciu o background muzyczny a czasem melorecytacje aktorów do muzyki. W warstwie muzycznej utwór muzyczny skomponowany do oratorium ma swoje napięcia swoją strukturę nierozerwalnie związaną ze słowem dramatycznym.
Muzyka jest najważnieszą strukturą dzieła.
W części dramatycznej spektakl ma przestrzeń scenograficzna, świetlną właściwą dla dramatu teatralnego. Aktorami są w większości aktorzy którzy potrafią śpiewać. Aktorzy maja swoje określone role do zagrania. W warstwie tekstu: tekst zbudowany jest jak nowoczesny dramat bazuje na dialogu na monologach.
Jeśli chodzi o formę grania to jest ona bardziej oratoryjna statyczna, skupiona na postaci. Aktorzy stoją przed pulpitami z nutami i tekstami swoich ról.
Razem daje to bardzo aktywną mieszaninę gatunków, która bardzo mocno działa na emocje widzów.
Skąd taka forma:
„Takie podejście do formy teatralnej realizuję i odkrywam parę lat.
Zamysł formy Oratorium teatralnego narodził się gdy pracowałem nad inscenizacją wspaniałego zapomnianego dramatu Wyspiańskiego pt „Skałka”.
Dostrzegłem wtedy możliwość i siłę dramatyczną łączenia muzyki, dramatycznego teatralnego wyrazu z formą oratoryjną.”

zdjęcie archiwalne z wydarzeń 27.041960







artykuł który wspomina oratatorium